TAKING TOO LONG?
CLICK/TAP HERE TO CLOSE LOADING SCREEN.
ePrzywara.pl
Zamknij

Kilka słów o tegorocznym #TweetupPL

W zeszłą sobotę, 28 czerwca, miałam przyjemność uczestniczyć w bardzo fajnej konferencji – „#TweetupPL – Jak komunikować się na Twitterze?”. W tym roku wszystkie prelekcje dotyczyły przede wszystkim wykorzystania tej platformy społecznościowej jako kanału komunikacji z klientami.

 

Twitter uzależnia..

Rozpocznę może od tego, że dużo można o mnie powiedzieć, ale nie, że jestem jakimś zagorzałym znawcą i fanem Twittera. Zawsze wydawało mi się, ze Facebook w zupełności mi wystarczy i nie ma co powielać swojej obecności w sieci i „działać” na wszystkich dostępnych platformach społecznościowych. A do tego jeszcze te 140 znaków. Jak tu się zmieścić w takim limicie?! Z Twittera zaczęłam korzystać niedługo przed tym jak dowiedziałam się o nadchodzącym w stolicy Tweetup’ie. Wstyd byłoby tam iść i nie mieć pojęcia o czym Ci wszyscy ludzie do mnie mówią. No to spróbowałam i.. w tym momencie bateria mojego smartfona pada o wiele szybciej niż zwykle, bo Twitter uzależnia dużo bardziej niż Facebook :) Ludzie piszą i piszą i jeśli chcesz być na bieżąco musisz ciągle gapić się w ekran telefonu, bo twitty pojawiają się na nim z prędkością światła..

 

#TweetupPL

Był to mój pierwszy #TweetupPL (a drugi w ogóle), a pojechałam tam oczywiście przede wszystkim dla Pawła Tkaczyka. Mimo, że Paweł poruszał zagadnienia, o których wspominał także na wcześniejszych wykładach, na których miałam przyjemność  spotkać go  w Centrum Przedsiębiorczości na Smolnej, to jest to człowiek, który zasłużenie zarabia na życie opowiadaniem historii, bo potrafi skupić moja uwagę od początku do końca swoich wystąpień.  Koniec jego wykładów zawsze wzbudza we mnie niepohamowany smutek, a na TweetupPL był on podwójny bowiem wspomniał o kampanii ze smutnym autobusem, która nie wywołuje we mnie radosnych emocji. Zapewne nie takie było zamierzenie jej twórców, ale przykro mi, że smutny autobusik na naszych oczach kończy swój marny żywot („die bitch!” :D ) natomiast jakoś mało myślę o tym, że stanowi on zagrożenie dla jadących nim pasażerów.

 

Brand24 czyli jeśli o Tobie piszą to Ty o tym wiesz!

Michała Sadowskiego „poznałam” już trochę wcześniej, z uwagą śledząc jego dokonania, natomiast pierwszy raz miałam okazję posłuchać go na żywo właśnie podczas jego wystąpienia na TweetupPL. Oprócz tego, że mówił ciekawie i był bardzo zabawny (wstawki o fotogeniczności – epickie), dodatkowo jakoś ujął mnie swoją osobowością. I mimo tego, iż mówił na przykładzie swojego produktu podkreślając jednocześnie, że nie jest to prezentacja sprzedażowa, to po powrocie do domu od razu zarejestrowałam konto testowe, aby wypróbować Brand24. Obecnie jestem na etapie testów i zaprzyjaźniania się z tym niezwykle rozbudowanym kombajnem. Oddzielna notka dotycząca tego jak Brand24 może przydać się blogerom mam nadzieję już wkrótce :)

 

No i po co ja tam poszłam..

Pierwsze odczucie – fajnie zobaczyć na żywo ludzi, na których avatary gapisz się codziennie w szeroko pojętych internetach. Ciekawe uczucie jakoś tak zmaterializować ich w realnym świecie. To oni w ogóle żyją, tak normalnie!? Z rozmów w przerwach pomiędzy wykładami wywnioskowałam, że to nie tylko moje odczucie, bo pokątnie rozmawiali o tym wszyscy, którzy nie byli tak jak ja starymi wyjadaczami takich „spędów”.

Generalnie atmosfera bardzo luźna i zupełnie normalna. Inna niż znana mi wcześniej z różnych innych konferencji czy spotkań. Może to z tego względu, iż większość obecnych dobrze się znała, mimo to ja osobiście nie czułam się jakoś mocno wyalienowana.

Bardzo żałuję, iż musiałam wcześniej opuścić merytoryczną część wydarzenia, bo miałam nadzieję usłyszeć  jeszcze prelekcję Mateusza Miernikowskiego z Agencji Konceptika oraz Olafa Krynickiego – PR Managera Firmy Samsung. Żałuję tym bardziej, że były one bardzo chwalone przez uczestników wydarzenia. Szkoda, że po dwóch prezentacjach wpadła 40 minutowa przerwa, załapałabym się wtedy chociaż na jeszcze jedną z powyższych..

Po wykładach odbyła się część integracyjna więc wszyscy w strugach stołecznego deszczu wyruszyli do Klubu Chwila. Z wszelkich relacji (setki twittów) wiem, że bawili się tam świetnie. Chociaż ja osobiście ubolewam umierakowanie, bo mam wrażenie, że było tam dużo bardzo mniej merytorycznie niż rano ;)

Podsumowując – czekam na „za rok”!

A już pojutrze (piątek, 4 lipca) kolejne wydarzenie, na które mam zamiar się wybrać – WorldUP Warszawa, czyli spotkanie fanów związanych z platformą WordPress, w której zakochałam się bez pamięci po chwili jej użytkowania. Ktoś z Was się wybiera? Ja będę na pewno więc zapobiegawczo – do zobaczenia! :)

  • Dzięki bardzo za dobre słowo! Trzymam kciuki za testy a gdybym mogl jakoś pomóc – jestem do usług ;)

  • Szkoda, że mam do Wawy tyle kilometrów, bo chętnie bym przyjechał. Kto wie, może zobaczymy się za rok.
    Pospiesz się z Brand24. Jestem ciekaw czy Ci się spodoba :)

  • Ha, nawet nie wiedziałam, że taki event miał miejsce, nie mnie coś chyba wisiało w powietrzu, bo założyłam konto na Twitterze i… owszem, przydałaby mi się lekcja obsługi ;)

  • Tak to jest trafić na jakiś ciekawy blog… Zamiast skupić się na pracy, to pochłaniam kolejny z rzędu wpis ;)