Włodek Markowicz – „The Glory: Siła e-sportu”

Powiem Wam szczerze, że zbierałam się do tego tekstu przynajmniej kilka razy, raz po raz wyraźnie podjudzana przez media tradycyjne coraz to kolejnymi rzetelnymi reportażami o grach. Raz było o cs:go, które to wyobraźcie sobie jest symulacją bycia mordercą. Przez granie bowiem może wystąpić stan, w którym przestaje się odróżniać fikcję od rzeczywistości. Po raz drugi nadwyrężyła mnie rozmowa w pewnej telewizji śniadaniowej, a konkretnie wypowiadająca się w niej pani psycholog specjalizująca się w leczeniu uzależnień od gier, która stwierdziła, iż jedną z najgorszych typów gier są strategie. Są one bowiem nazbyt brutalne przez co winny być dostępne od 18 roku życia. Posty na facebooku skutecznie rozładowały negatywne emocje do czasu, kiedy mógł pojawić się bardziej pozytywny bodziec.

No i najwyraźniej nic nie dzieje się bez przyczyny a awersja do wypracowania tego tekstu w takim właśnie mało pozytywnym zabarwieniu została przyćmiona przez absolutne arcydzieło wypuszczone spod rąk Włodka Markowicza. Chodzi oczywiście o tytułowy  „The Glory: Siła e-sportu”, który (w końcu) został opublikowany. Od razu w myślach pojawia mi się takie marzenie, aby dzięki tej produkcji stare media nauczyły się podchodzić do gier komputerowych także w innym kontekście. Bo musimy przestać udawać już, że to „daleka przyszłość” i spojrzeć prawdzie w oczy – gracz komputerowy to już nie dziwak, introwertyk z zaburzeniem osobowości i słabo przerobioną fazą socjalizacji. To sposób na życie, a także regularna praca i w takimi właśnie kontekście przedstawia gry multiplayer ta genialna produkcja.

Samego Władka Markowicza chyba nie ma co przedstawiać. Skupić należy się na ogromnej wartość tej produkcji, bo przyćmiewa ona zupełnie każdy materiał o e-sporcie, jaki było mi dane widzieć, a żeby te 18 minut mogło cieszyć nasze oczy, autor jak sam pisze musiał pokonać prawie 3000 kilometrów. Podczas podróży do osób, które sukcesywnie poznajemy, nakręcił ponad 300 GB materiałów, a czas jaki był potrzebny na jego zmontowanie wyniósł 8 dni. Konsultacji merytorycznej udzielił Paweł Książek, redaktor naczelny portalu cybersport.pl

W „Sile esportu” między innymi występują – znany doskonale ludziom obserwującym scenę gamingową czy esportową – były profesjonalny gracz League of Legends, obecnie właściciel klubu Gamers2 – Carlos Rodriguez „Ocelote”, Remigiusz Maciaszek bliżej znany jako Rock – jeden z najpopularniejszych vlogerów gamingowych w Polsce, któremu miedzy innymi możemy zawdzięczać także wypromowanie kolejnego „uczestnika imprezy”, zawodowego komentatora esportowego – Piotrka „Izaka” Skowyrskiego. Oczywiście w produkcji nie mogło zabraknąć także dwóch reprezentantów Polski, z najlepszej drużyny CS:GO – VirtusPro – Janusza „Snax’a” Pogorzelskiego i Filipa „Neo” Kubskiego. A teraz nadchodzi moment, kiedy te emocje trzeba poczuć na własnej skórze, zatem zapraszam do kina.

To, co jest piękne w tym materiale to fakt, że autorowi w absolutnie mistrzowski sposób udało się uchwycić emocje towarzyszące tej rozrywce. Dzięki esportowi i transmisjach z różnorodnych turniejów tak naprawdę każdy z nas, graczy, może poczuć się częścią tej społeczności. W pewnym momencie dochodzi do nas bowiem świadomość, że grając w naszą ulubiona grę multiplayer, w zaciszu własnego pokoju, przy odpowiednio dużym nakładom pracy i odrobinie talentu, także możemy stać się mistrzami. Zupełnie jak Ci, których teraz podziwiamy. A jeżeli nie, to ogromny rozwój transmisji online, a także przebicie się do mediów tradycyjnych rozgrywek esportowych sprawiło, że dla wielu wielbicieli tej rozrywki pojawiło się mnóstwo nowych miejsc pracy. Któż z nas by pomyślał, że jeszcze 10 lat temu ktoś śmiał chociażby marzyć o możliwości zarabiania na życie dzięki graniu w grę, byciu komentatorem esportowym czy trenerem drużyny esportowej?! No właśnie to oni marzyli. a teraz ich marzenia nagle się spełniły.

A ja patrząc na to wszystko ciesząc się, że oprócz gównoburz, z których żyją dogorywające już media tradycyjne, pojawiają się materiały takie jak ten nakręcony przez Włodka Markowicza. Idąc dalej, że w naszym społeczeństwie gdzieś daleko w Kędzierzynie-Koźle, komuś kiełkuje myśl, by stworzyć pierwszą w Polsce szkołę o profilu esportowym. U nas, w Polsce. I to się dzieje naprawdę i choć może trochę trudno w to uwierzyć to to o czym marzyliśmy wtedy, dzieje się teraz. Esport nabrał ogromnego rozpędu, przede wszystkim na świecie, a zapewne gdyby nie ogromne sukcesy chłopaków z Virtus Pro, to może nie byłby u nas aż tak bardzo popularny. Gracze VP zdecydowanie i z nawiązką rekompensują nam braki w osiąganiu sukcesów w naszym sporcie narodowym. A mnie to na pewno.

Bez wstydu przyznaję się, że obejrzałam „Siłę esportu” już kilka razy. Po niecałym jednym dniu od momentu publikacji na YouTube, film ma już prawie 140 tysięcy odsłon i rzecz jasna dzięki masowym udostępnieniom przez sympatyków esportu oraz wszelkie znane mi Polskie serwisy piszące o przynajmniej zbliżonej tematyce, ta liczba będzie rosła w szybkim tempie. Autorowi należą się absolutne brawa na stojąco. Za jakość, wykonanie, sposób przedstawienia, trud, a przede wszystkim za wyłamanie się z tłumu ujednoliconego przekazu jakie ostatnio do mnie docierały. Po tych osiemnastu minutach bowiem czuję się jak bym patrzyła właśnie na sen, który spełnia się wielu ludziom jednocześnie. Sen, w którym Twoje hobby, coś co uwielbiasz robić, staje się także czymś, co przynosi utrzymanie, zapewniając świetnie jawiącą się przyszłość. Bo to wszystko, to przecież dopiero początek. Jaracie się tak samo jak ja?

 

Ewelina Przywara 23 maja 2015
  • Naprawdę świetny materiał Władka Markowicza – w znakomity i dojrzały sposób, bez sztucznego przesadyzmu pokazuje czym jest e-sport. Materiał jest tym lepszy, że jest on głównie dla osób z zewnątrz a nie tylko dla osób, które interesują się e-sportem i w sposób oczywisty są tego świadome. Także wielkie brawo.

    A teraz mała anegdota. Na materiał „The glory” trafiłem całkowicie przypadkiem. Jadąc autobusem w Chicago, przez ramię widziałem jak dwóch młodych chłopaków ogląda film na YT. Byli tak zachwyceni, że musiałem spytać co to filmik – później już tylko google i wszystko było jasne :)

    • Włodek Markowicz

      Dzieki :)

    • Właśnie o to chodzi. Ludzie, którzy zupełnie nie mają styczności z tą dziedziną rozrywki, otrzymali bezstronny materiał o tym, czym ona jest. Bez demonizowania i przedstawiania, że zagłada ludzkości jest blisko.

      Kurcze, ale fajnie, że dobre materiały tak błyskawicznie się rozchodzą. Internet FTW! :)

  • Mnie ten materiał urzekł głównie dzięki pokazaniu e-sportu różnymi oczyma. Trudno stworzyć, krótki obraz, który nie traktowałby tematu (a może nawet – dyskursu) e-sportu po macoszemu, a Włodkowi Markiewiczowi się to udało w jego krótkometrażowym filmie.

    Byłem kiedyś „sformalizowanym” sportowcem i przekopałem w piłkę nożną więcej godzin, niż ugrałem w cs:go (1000h+ na liczniku od sierpnia 2013) i uważam materiał Włodka za małe arcydzieło, bo mamy w nim spojrzenie z perspektywy samych e-sportowców, najlepszego i najsłynniejszego (Izak to klasa światowa) komentatora meczów cs:go, mecenasów drużyn… jest nawet reprezentant technikum, które zamierza stworzyć klasę o profilu e-sportowym!

    Trudno mi napisać coś więcej, bo nie jestem specem od medium, którym jest film, niemniej zdaje mi się, że powstała właśnie audio-wizualna pigułka, którą powinni zażyć wszyscy publicyści zabierający się za dyskutowanie na temat zawodowego grania (np. szanowny pan Jan Wróbel, którego tak mocno irytuje określenie e-sport).

    Jeśli kogoś zainteresował temat, to polecam za ciosem obejrzenie pełnometrażowego dokumentu Free to play, który można bezpłatnie obejrzeć poprzez platformę Steam (nie jest to materiał o CS:GO, niemniej uważam, że warto poświęcić czas na tę filmową lekturę): http://store.steampowered.com/app/245550

    Tutaj trailerek: https://youtu.be/R-RKqGaNq-Y

    • świetny film, nawet jeśli nie kochacie gry DotA2

    • Wooo, dzięki za info o tym filmie, lecę szukać. Materiał Włodka, to taki prztyczek w nos dla wszystkich niedowiarków oraz tych, którzy chcą mówić i pisać o grach, a nie mają o tym bladego pojęcia.

  • TarQuar gaming

    Wzruszające i serio wspaniałe :’)

  • Moim zdaniem mogłeś dodać do filmu jak wyglądało otwarcie Mistrzostw Świata Sezonu 4 w Lidze Legends w Korei. Ludzie zobaczyliby OGROM e-sportu.

    • W sumie racja. Ciągle czytam, że „przecież nikt tego esportu nie ogląda”. A jak widzę, że stream Pasha vs Olofmeister (1vs1) w kilka chwil osiąga 80 tys oglądających, to mam ochotę zrobić zdjęcie i wysłać tym specjalistom od trendów ;)

  • Mocny film. Pod koniec, jakoś dziwnie oczy mnie piekły.

    • Ja się śmiałam, że mi się oczy pocą, ale widzę, że nie tylko mnie ;P

  • Pingback: All work, all play – premiera w Multikinie | Blog o grach komputerowych kobiety gracza, esport 11:22()